Odpowiadając na pytanie z tematu to jeszcze nie. W sobotę udało nam się odhaczyć parę gier z listy. W niektóre grałem pierwszy raz. Na przykład Nexus Ops. Zaskakujące jak wiele strategii może być w grze, w której figurki przypominają landrynki.

W niedziele postanowiliśmy porwać się na coś dużego. Runebound. Druga edycja, po polsku w 5 osób. To był błąd. Gra nie jest zła. Taki bardziej zaawansowany talizman. Ale pięcioosobowa rozgrywka niestety oznacza koszmarnie długie przestoje i dużo nudy podczas czekania na swoją kolejkę. A gdy jeszcze okaże się, że kości ruchu nie były dla nas szczęśliwe i nigdzie nie możemy dojść, to po parunastu sekundach znowu mamy dłuuugi okres oczekiwania.

Z racji, że po partii Runebounda zostało nam niewiele czasu to dyskutowaliśmy o ewentualnych zmianach to naszej próby zagrania we wszystkie gry. A raczej już do kolejnego kółeczka. Padł pomysł aby pewne gry jednak wykreślić. Co z tego wyniknie zobaczymy pod koniec zaliczania gier.

Leon

Reklamy