Category: Gry Planszowe


Pośród gwiazd

Dzisiaj w mikołajki odwiedził mnie „dziad  z worem”. Dziad był bardziej niebieski niż czerwony i mamrotał coś o jakimś pokwitowaniu , ale najważniejsze że przyniósł prezent. W rewanżu za wsparcie jakiego udzieliłem małemu greckiemu przedsiębiorstwu w serwisie indiegogo zostałem posiadaczem planszówki „Among the Stars„.

Tak więc w oczekiwaniu na nasze klubowe zakupy w Sobotę przytaszczę ze sobą to cudo, żeby zrobić Marchwewie konkurencję w znoszeniu nowych gier do klubu ;). Reguły są dosyć krótkie, ale uprzedzam, że mogę nie zdążyć ich jeszcze przeczytać. Czujcie się zaproszeni do lektury

Arek

Reklamy

The Plan

W ostatnią niedzielę gdy okazało się, że będzie nas w klubie 5 lub 6 postanowiłem zaryzykować i wziąć BSG. Najwyżej nie zagramy. W pewnym momencie okazało się, że Paladyn musi nas opuścić i rzeczywiście została nas 5. Była chęć, zatem zagraliśmy w BSG i to z oboma dodatkami. Co nie zdarzało się ostatnio często, gdyż zwykle ktoś grał pierwszy raz. A gra w BSG od razu z wszystkimi dodatkami to byłaby przesada.

Wygrali Cyloni ale ludziom pozostał tylko ostatni skok do wykonania. Odniosłem wrażenie, że pomimo dobrej gry ludzi i odrobiny szczęścia, ludzie i tak byli skazani na porażkę. Tak jakby gra z oboma dodatkami stała się za trudna. Sprawdziłem zatem nasze ostatnie rozgrywki.

Za każdym razem (3) gdy graliśmy z wszystkimi dodatkami wygrywali Cyloni. Dodatkowo ostatnie 8 rozgrywek wygrały tostery. Zastanawiam się w jaki sposób można by trochę utrudnić im rozgrywkę. Podbijanie zasobów na początku nie jest najszczęśliwszym rozwiązaniem. Może należałoby odrzucić osobiste cele, które mogą trafić ludzie? Muszę się nad tym zastanowić.

Ta niedzielna rozgrywka i tak była historyczna. Po raz pierwszy Cyloni wygrali niszcząc Galacticę. Przynajmniej tyle dobrego.

Leon

I, Robot

Bardzo pomyślna wiadomość. Do klubu po latach wróciło RoboRally. Brakuje jednej karty, jednego robota i 2 flag ale jest. Wreszcie w klubie jest. W sobotę już zagraliśmy. 6 małych robocików jeżdżących po planszy i ścigających się o jak najszybsze zaliczenie wszystkich flag wygląda niesamowicie. Jak zwykle fantastyczny plan na daną turę i zdobycie 1 flagi już w 5 ruchu bierze w łeb, bo inni też mają własne plany.

Druga ciekawostka z tego weekendu klubowego to Letters from Whitechapel. Jack the Ripper i ścigająca go policja. Domysły gdzie teraz uderzy, którędy ucieka i gdzie się schowa nim minie noc. Bardzo dobra gra. Nie raz zapewne zagości w klubie.

A w niedzielę chyba udało się obecnym klubowiczom zagrać w Pokolenia. Dajcie znać jak było.

Leon

Thunderstone, Print & Play

Podobno dobre wieści rozchodzą się z szybkością gromu. AEG ogłosił właśnie, że wypuszcza „podstawkę” karcianki Thunderstone w wersji Advanced jako gra Print & Play!

Być może złagodzi to nieco niezadowolenie ludzi, którzy kupili pierwszą wersję i zostali na lodzie po wypuszczeniu wersji Advanced, oraz dodatków do niej. Dodajmy, że dodatków nie do końca kompatybilnych z pierwszą wersją.

Teraz wystarczy ściagnąć ze stony AEG PDFa, wydrukować karty, włożyć w koszulki i gotowe!

Dodatki do wersji Advanced są już oczywiście płatne, ale sama podsawka też da wam wiele radości, tym bardziej że jest nieco bardziej bogata w karty niż wersja podstawowa. Ponaddto w PDFie znajdziecie też kupon rabatowy na dodatki.

Drukować i testować!

Z klasera kolekcjonera (cz.4 – prawie ostatnia)

Koniec mojej delegacyjnej tułaczki po Polsce, wiec bez zbędnego wstępu wracamy znowu do opisywania dodatków do klubowych gier.

Notre Dame

Do katedry pewnego garbusa wyszedł tylko jeden oficjalny dodatek. Znajdował się on w promocyjnym zestawie Treasure Chest zawierającym dodatki do wielu różnych gier wydawnictwa Alea. Niestety jest już raczej nieosiągalny. Do Notre dame dodano w nim 9 całkiem ciekawych dodatkowych kart. Niestety jakość zdjęć na BGG jak widzicie jest średnia. Na samoróbkę od biedy wystarczy ale trzeba by schować wszystkie karty w koszulki z takim samym rewersem.

Drugim równie ciekawym dodatkiem, chociaż nieoficjalnym, są dodatkowe plansze i zestawy kart dla nowych graczy, pozwalające rozegrać partie nawet w 7 osób naraz! Pomysł rewelacyjny zażywszy na to że wcale nie przedłuża rozgrywki. Dodatek, jako że nieoficjalny, dostępny jedynie za sprawą drukarki i nożyczek.

PitchCar Mini

W samą podstawkę można pyknąć co najwyżej parę razy i schować zaraz do szafy. Bez dodatkowych elementów do tras, ta gra nigdy nie nabierze uroku na tyle, żeby pobawić się nią dłużej, a jest w czym wybierać.

Zestawy długich prostych, ostrych zakrętów, skrzyżowań i skocznie. Dla każdego kto zdecydował się kiedykolwiek zakupić tą grę, przynajmniej jeden z tych dodatków powinien być imo obowiązkowy.

RoboRally

Do tej gry wyszła cała masa dodatków. Co prawda dodatków do nieco starszego jej wydania, ale w pełni kompatybilnych z obecnie dostępnym w sklepach. Jeśli nasze Robo Rally kiedykolwiek wróci do klubu, warto by spojrzeć na nie łaskawym okiem.

Większość z nich to mocno zakręcone dodatkowe plansze, które wystarczy wydrukować i podkleić na cos twardszego. Do niektórych są też krótkie reguły.

Runebound

Co jak co ale do Runebounda wyszła cała masa dodatków. Tutaj możecie obejrzeć całą serię. Niemniej w konfrontacji z Descentem gierka przegrała na całej linii i odeszła w klubowe zapominienie. Tak więc dodatki wydaje się, że zostaną dla nas jedynie ciekawostką.

Saint Petersburg

Ta niepozorna gierka zdobyła sobie dosyć szybko po zakupie klubowe uznanie. Banalnie prosta i bardzo szybka. Może nie jest teraz zbyt często wyciągana, ale na grę dla „świerzych” w planszówkowym świadku osób jest jak znalazł. Gra doczekała się jednego dodatku Saint Petersburg: The Banquet z 10’cioma dodatkowymi kartami, które wydają się jakby mogły sporo namieszać w grze.

Dodatek był wydany jako promo do miesięcznika Spielbox, wiec znowu jedynym realnym źródłem szybkiego jego pozyskania wydaje się być jedynie samoróbka…

Samurai

Jedna z kilku naprawdę udanych gier Knizi, którą zawsze witam z otwartymi ramionami. Pomimo że w kółko gra się na tych samych planszach rozgrywka jakoś nigdy mnie nie znudziła.

Kiedy zobaczyłem na BGG, że opracowano kilka fanowski wariantów map do Samuraja wiedziałem, że tak jak to z pokemonami bywa „musze mieć je wszystkie”.

Mapki są cztery, każda kilkoma wyspami dla wszystkich wariantów osobowych. Jak tylko odzyskam drukarkę, pójdzie zapewne w ruch do mojej domowej wersji Samuraja, ale póki co chętnie obaczyłbym je w klubie 🙂

Tutaj można ściągną wybrane plansze:

Mapa Ogasawara

Mapa wybrzeża Honshu

Mapa Uchinoke

Mapa Ikkayame

Shadows over Camelot

O Camelot wspominam jedynie dla porządku. Odkąd znikną z klubu na „wieczne pożycz” pewnie mało kto już o nim pamieta. Gierka miała chyba kilku zwolenników w klubie, ale nie wiem czy przetrzymała by dłużej konfrontację z nowymi tytułami, gdyby trafiła znowu w nasze ręce.

Wyszły do niej dwa dodatki. Jeden malutki jako promcyjna karata dodawana do magazynu Spielbox Shadows over Camelot: Sir Bedivere, the 8th Knight którą wystarczy wydrukować aby się nią cieszyć.

Drugi z dodatków to wcale niemałe pudło z 7mioma nowymi rycerzami oraz Merlinem, 63 nowymi kartami Podróży wzbogacającymi rozgrywkę, oraz wariant pozwalający grać w 8 osób naraz z 2’oma zdrajcami. Kto wie może Shadows over Camelot: Merlin’s Company nadało by nowego blasku tej grze…

Shogun

W kwietniu tego roku wyszedł pierwszy dodatek do Shoguna: Shogun: Tenno’s Court. Osobiście wielkim fanem tej gry nie jestem, a jej największy zwolennik w klubie – Grzesiek, zniknął nam gdzieś za horyzontem. Niemniej dodatek wygląda solidnie.

Rozszerzenie wprowadza m.in. dodatkową planszę, umieszczaną obok mapy z zestawu podstawowego. Plansza ta prezentuje Dwór Tenno, na który gracze wprowadzają swoich ludzi, by na skutek ich dyplomatycznych działań zyskać wsparcie władcy (w formie jednej ze specjalnych kart dających nowe, niespotykane dotąd przywileje).

Small World

Zaraz po Galaxy Truckerze najczęściej grana gra w klubie. Niestety wciąż w kółko tłuczemy te same rasy i popadamy już nieco w schematyczność, a kombinacje zaczynają się powoli powtarzać. Dodatek z kratami wydarzeń co prawda urozmaicił nam sporo rozgrywkę, jednak sercem tej gry są jednak komba ras i zdolności.

Jakby nie patrzeć dodatki dla tej gry byłyby więcej niż pożądane.

Przede wszystkim chyba Small World: Cursed!, Small World: Grand Dames of Small World oraz Small World: Be Not Afraid… który oprócz dodatkowych ras i zdolności zawier również nową wypraskę na żetony z podstawki i pozostałych 3’ech dodatków!

Bardzo ciekawie zapowiadającym się dodatkiem był Small World: Necromancer Island. Pozwalał on jednemu z graczy wcielić się w postać Nekromacera, posiadającego wyspę pośodku planszy. Żetony ras które zginęły podczas ataku dostają się teraz pod jego kontrolę, także oprócz rywalizacji pomiędzy samymi graczami, trzeba dodatkowo lawirować tak, aby nie wzmocnić za bardo armii duchów Nekromacera. Dodatek podobno nie do końca działa tak fajnie jak się zapowiadał, ale może to tylko marudzenie zawiedzionych malkontentów… Ja bym go z chęcią przetestował.

Wart uwagi jest również niedawno wydany Small World Underground który jest tak naprawdę innym wcieleniem podstawki. Tym razem walka o dominację toczy się pomiędzy podziemnymi rasami Drowów, Elementali, Fungoidów na zupełnie nowych planszach itd. Wszystkie rasy mają nowe unikalne zdolności i podobno można mieszać swobodnie obie podstawki. Gdyby nie to że niedawno okazyjnie kupiłem pierwszego SmallWorlda pewnie rzuciłbym się na tego 🙂

Star Craft: The Board Game

Zagrany raz czy dwa w klubie StarCraft nie do końca wiadomo dlaczego, leży odogiem gdzieś na dnie szafy. W sumie gra nie jest chyba taka zła, ale najwyraźniej nie zdobyła klubowej sympatii.

Doczekał się jednego sporego dodatku StarCraft: Brood War wnoszącego trochę nowości do rozgrywki, dodatkowe karty oraz całkiem nowy tryb grania, polegający nie tylko na wybijaniu przeciwnika, ale na realizowaniu zdań wyznaczonych w jednym z kilku predefiniowanych Scenariuszy, losowanych na czas gry.

Stone Age

Gra będąca zasłużenie jednym z klubowych Czempionów. Wydano do niej jeden oficjalny dodatek w ramach promocji magazynu Spielbox. Zawierał w sobie 6 dodatkowych zupełnie nowych chatek. Można spróbować je wydrukować, bo jakość na BGG jest całkiem zadowalająca.

Paradoksalnie o wiele ciekawszym dodatkiem do Stone Age’a okazuje się być świeżutki dodatek fanowski Schmuck und Handel (fan expansion for Stone Age).

Wprowadza on do gry 3 dodatkowe surowce, pakiet nowych kart cywilizacji oraz chatek, dwie dodatkowe plansze do dołożenia obok oryginalnej, a przede wszystkim możliwość grania w 5ciu czy nawet 6ciu graczy naraz! Wszystko na naprawdę niezłym graficznie poziomie, gotowe do druku i klejenia. Jakość na BGG nie jest powalająca, więc materiały wysokiej jakości, trzeba ściągnąć bezpośrednio ze strony projektu http://sites.google.com/site/schmuckundhandel/

I to wszystko na dzisiaj. Wbrew wcześniejszym obietnicom cz.4 „Z klasera kolekcjonera” nie będzie ostatnią. Okazuje się że Stronghold, Tanhauser, Thurn and Taxis oraz Euphrat & Tigirs również odczekały się sowich dodatków, także więcej o nich w następnej, tym razem już naprawdę ostatniej i najkrótszej części cyklu.

Arek

Z klasera kolekcjonera (cz.3)

Kolejny tydzień, czas więc na kolejny odcinek Listy Przebojów Twierdzowych Dodatków. Dla wszystkich znudzonych już tymi „rewelacjami” mam również dobrą wiadomość. Ponieważ szykuje mi się wkrótce tygodniowa delegacja, nie prędko zobaczycie następny post. Tym bardziej, że wszystkie dotychczasowe wpisy, powstały prawie w całości podczas mojego niedawnego zwolnienia lekarskiego :). Kolejny wpis będzie więc wymagał ode mnie, znowu małego researchu, na co oczywiście potrzeba chwili czasu… :>

Galaxy Trucker

Druga (wyłączając małe szybkie gry) zaraz po Osadnikach, najczęściej grana gra w klubie. Już w rok po wydaniu doczekała się pierwszego dużego dodatku Galaxy Trucker: The Big Expansion, wypchanego po brzegi nowymi kartami i regułami. Wreszcie grając na 4ech graczy nikomu nie zabraknie żetonów do największych statków, a jeśli najdzie kogoś chęć może rozegrać partyjkę nawet na 5 osób. w środku pudełka znajdziecie:
– Żetony dla dodatkowego 5tego gracza
– Zestaw kart Rough Road Ahead (czymkolwiek one są)
– Dodatkowe karty wydarzeń
– Specjalną talię kart wydarzeń, które gracze wkładają samemu do tali kart losowanych podczas lotu, aby zaskoczyć swych przeciwników
– Nowa rasy obcych!
– Nowe pokręcone komponenty do budowy statków, plus więcej tych już nam znanych
– Nowe statki!

Widać że nie pożałowano zabawek. Dodatek jest tak samo wielki jak podstawka.

Plotki też głoszą, że szykowany jest już niedługo kolejny duży dodatek Galaxy Trucker: Second Expansion, z zupełnie nowymi regułami i dziwnymi wzorami statków. Dojdzie w nim IV tura lotu w której trzeb będzie m.in. odpierać inwazję na swój statek.


Ghost Stories

Seria Ghost Stories dorobiła się kilku rozszerzeń. B-Rice Lee, Chuck No-Rice i Jean-Claude Van Rice to nic innego jak promocyjne karty Wu-Fengów, raczej niedostępnej już w normalnej sprzedaży. Drukarka, tektura i klej wydają się być tutaj jedynym rozwiązaniem + koszulki na wszystkie karty z podstawki, żeby nie można było poznać kart po ich rewersach.

Ghost Stories: White Moon to tak naprawdę jedyny pełnoprawny duży dodatek do gry. Czy wart jest swojej ceny? Nie wiem. W podstawkę i tak wystarczająco ciężko nam się gra, a dodatkowe utrudnienia w postaci ochrony biegających po wiosce wieśniaków, wydają się już być lekką przesadą 🙂

Ghost Stories: The Guardhouse Expansion to mały dodatek oferujący jeden nowy teren osady (zastępujący inny losowo z niej wybrany) plus 4 dodatkowe duchy i kolejnego Wu-Fenga. Nic nadzwyczajnego czego też za pomocą drukarki i kleju nie dało by się zrobić.

GOA


Kolejna wspaniała gra która wylądowała w zestawieniu bez żadnych oficjalnych dodatków.  To na co chcę zwrócić wszą uwagą to fanowski wariant tej gry na jedną osobę! Plik SoloPlay-Goa.pdf do ściągnięcia tutaj. Dzięki niemu można śmigać sobie samemu po zamorskich plantacjach.

Kingdoms


Do Kindoms został wydany jeden promocyjny dodatek Kingdoms:The Wizard, a w zasadzie jeden ekstra żeton. Podczas punktacji zwiększa on wartość wszystkich zamków prostopadłych do tego
żetonu o jeden.

Ponownie drukarka, klej i tektura to jedyny sposób na jego pozyskanie.

League of Six


Internetowe ochy i achy nad tą grą zwiodły nas niecnie i zakupiliśmy ja do klubu. Co tu dużo mówić, gra okazała się rozczarowaniem. Dla porządku tylko wspomnę że wyszedł do niej jeden dodatek League of Six: Loyal Retinue z którym w Ligę Sześciu można zagrać wreszcie w 6ciu graczy! Bez niego da się grać tylko w piątkę :D.

Maelstrom


Kolejna klubowa karcianka (sprzedawana dla zmyłki jako gra „kafelkowa”) która niespecjalnie się u nas przyjęła. Wyszedł do niej jeden dodatek Maelstrom Expansion Pack z ekstra „kartami”, ale nie ma sensu się nim przejmować. Jeśli komuś gra nie podpasowała, to dodatek niczego w tej kwestii nie zmieni.

Memoir’44


Co jak co ale do Memoir’a mamy całkiem sporo dodatków. Nie znaczy to że nie można zaopatrzyć się
w jeszcze więcej, chociaż faza na granie w Memoire’a ostatnio jakby spadła. Tak czy inaczej warto spojrzeć jeszcze raz na całą serię dodatków do tej gry i zapoznać się przynajmniej z 4ema z nich.

Pierwszy to Memoir ’44: Mediterranean Theater czyli jeden z dwóch pełno pudełkowy dodatków którego nie mamy, wprowadzający m.in. armię Brytyjską oraz standardowo zestaw przepięknych żetonów terenu, przeszkód i nowych scenariuszy itp.

Drugi z nich to Memoir ’44: Winter Wars Dodatek z masa reguł i żetonów do walk prowadzonych zimą. Ponad 80 żetonów zimowego terenu, 20 specjalnych kart Winter Combat, 80 specjalnych nowych kart Command, zaprojektowanych do scenariuszy Breaketough, Nowe jednostki w tym Tank Destroyer i Heavy Anti-Tank Guns, Mortar i Machine Guns.

Trzeci to Memoir ’44: Campaign Book Volume 1 czyli wielka księga z ponad 51 scenariuszami do Memoir’44! Mam wrażenie że nieco bardziej ciekawymi i korzystającymi nieco odważniej z rozwiązań zaprezentowanych w licznych dodatkach do podstawki.

Ostatni dodatek wart wspomnienia, ( a w zasadzie cztery małe książeczki) to scenariusze do rozgrywek w Overlorda. Kupiliśmy Memoir ’44: Operation Overlord przeoczając jednocześnie fakt, że do jego wykorzystania niezbędne są nam jeszcze jakieś mapy i scenariusze stworzone specjalnie do rozgrywek w wariancie Overlorda Na razie wydano oficjalnie cztery:

Memoir ’44: Hedgerow Hell – wielka dwustronna mapa, scenariusze Overlord + 6 figurek ciężarówek

Memoir ’44: Tigers in the Snow – – wielka dwustronna mapa, scenariusze Overlord + 6 figurek
Tiger Tank

Memoir ’44: Sword of Stalingrad – wielka dwustronna mapa, scenariusze Overlord + nowy Combat Deck do „potyczek miejskich”

Memoir ’44: Disaster at Dieppe – wielka dwustronna mapa, scenariusze Overlord + 6 figurek
samochodów oraz 6 półgąsienicowych transporterów opancerzonych

Mesopotamia


Gra która bardzo szybko straciła w klubowym rankingu, pomimo przecudownego wykonania. Jedyna słuszna zwycięska strategia spowodowała, że gra się w nią za każdym razem podobnie i siłą rzeczy przestała być wyjmowana na klubowe stoły. Dla porządku wspominam jedynie że wyszedł do niej dodatek Mesopotamia: Expansion cards z 7 dodatkowymi kartami do talii podstawowej.

Nexus Ops


Gra z fosforyzującymi figurkami kosmicznych robali! Czegóż więcej tacy duzi chłopcy jak my mogłyby chcieć? Oczywiście dodatków! Niestety ta wspaniała gra nie dorobiła się żadnych… 😦 Niniejszym zwracam wam jedynie uwagę, na dwa fanowskie rozszerzenia.

Nexus Ops – Optional Faction Powers– Zawierający karty startowe dla każdej z frakcji w grze, dające im jedną unikalną cechę, oraz unikalną zdolność na Monolicie.

Nexus Ops 2-player variant – Wariant dwu osobowy, który może się sprawdzić gdy zabrakanie nam graczy, a chęć zobaczenia żelków jest wielka.


Tu sposobem dotarliśmy do literki ‚O’. To już prawie koniec cyklu. Myślę że jeszcze jeden post załatwi sprawę pozostałych klubowych gier.


Arek

Z klasera kolekcjonera (cz.2)

Catan
Osadnicy z Catanu znaleźli się pod literką C, gdyż mową tutaj będzie od razu o całej serii i dodatkach do niej. Szkoda że nie prowadziliśmy statystyk, bo wyłączając szybkie gry pokroju RftG, Dominiona. Robali i Ra: the Dice Game, to obecnie najczęściej (30 rozgrywek w różnej konfiguracji dodatków) grana w klubie gra. Galaxy Trucker i Small World plasują się co prawda przed nią, ale tylko i wyłącznie dlatego, że nie zarejestrowaliśmy masy rozgrywek w Osadników zaraz po tym jak zostali oni zakupieni. Myślę że spokojnie dobili by do 50siątki.


W zasadzie brakuje nam tylko jednego dużego dodatku do tej gry. Catan: Traders & Barbarians który jest kompilacją wielu pomniejszych dodatków, wydawanych okazjonalnie w różnych magazynach, czy też np. tylko w niemieckiej edycji gry. Dodatki które zawiera ona razem sobą w pudełku to:
The Fishermen of Catan – wprowadzający m.in. dodatkowy surowiec w postaci ryb, za który można nabyć różne ciekawe akcje
The Rivers of Catan – z dodatkowymi heksami Wielkiej Rzeki, wprowadzającymi kilka małych reguł, aczkolwiek dosyć znacząco zmieniających przebieg rozgrywki (kto by nie chciał postawić miasta koło żeki dającego dodatkowy pkt zwycięstwa).
The Great Caravan – Dodatek wprowadzający karawanę krążącą po niktórych trasach, krainy osadników, z którą można handlować wybranymi dobrami.
Oraz zupełnie dodatkowe reguły:
Barbarian Invasion – Dodatek wprowadzjacy inwazję barbarzyńców oraz nowe żetony rycerzy chroniące prze nimi.
Traders & Barbarians – Nowe heksy z zamkiem i polami produkującymi szkło oraz marmur potrzebnymi do ukończenia zadań w zamku z które można otrzymać złoto i punkty zwycięstwa. Surowce oczywiście trzeba dowieźć doz amku, a po drodze czają się wszędzie barbarzyńcy.
Dodatek zawiera również 4 dodatkowe warianty gry:
2-Player Rules – wykorzystujące nowe „Commercial Chips” do handlu z 3cim neutralnym graczem (dodatek dostępny on-line Klaus2player.pdf)
Catan Event Cards – Karty zastępujące kości, minimalizujące losowość rozgrywki
The Harbormaster Card – Dodatkowy 2 punkty zwycięstwa za najwięcej nabrzeżnych wiosek/miast (dodatek dostępny on-line harbormaster.pdf)
Friendly Robber Rules


Cytadela
Kolejna karciana z dużymi aspiracjami, zagrana ze 4 razy zaraz po zakupie, i póki co leżąca na półce. Wyszedł do niej jeden dodatek Citadels: The Dark City Expansion, który zresztą jest od razu zawarty w podstawce w 3 edycji tej gry. Tak więc w sumie nie wiem czy go już nie posiadamy


Cosmic Encounter
Między galaktyczna wojna, pełna losowości i zgrzytania zębów. Ostatnio schowała się gdzieś w czeluściach naszej klubowej szafy, ale osobiście nie miałbym nic przeciwko, żeby znowu w nią pograć.
Obecnie wydano do niej dwa dodatki
Cosmic Encounter: Cosmic Incursion Expansion
W środku 20 nowych ras konfliktu, oraz opcjonalny, tw. Reward Deck z nowymi regułami i dodatkowymi kartami mieszającymi w grze. Ponadto dodatek wprowadza możliwość grania 6stą rasą konfliktu.
Cosmic Encounter: Cosmic Conflict
Drugi z dodatków zawiera 20 kolejnych nowych ras, które tak naprawdę są esencją tej gry, oraz dodatkową opcjonalną talię tzw. Hazardów, które wpływają na zasady toczonych konfliktów (coś jak warunki pogodowe: Energy Fields, Meteor Storm, Temporal Anomaly etc.)


Descent: Journeys in the Dark
Kampania co prawda nam się zawiesiła na początku „złotego koloru”, ale skoro Arkham został odgrzebany to może i ją uda się znowu ruszyć.
Dodatków do Descenta jest całkiem sporo. Road to Legend już mamy, reszty opisywać się nie podejmuje. Są one zazwyczaj opasłymi pudłami wprowadzającymi więcej kart, plus trochę nowych reguł, ale skoro tego co mamy do tej pory nie przerobiliśmy… Ciekawą sprawą są natomiast same scenariusze.

Dodatek Descent: Quest Compendium to nic innego jak wielka 96 stronicowa księga ze scenariuszami (jeden z nich napisał nawet Monte Cook). Pozycja ciekawa aczkolwiek rozejrzałbym się pewnie najpierw czy równie ciekawych scenariuszy nie można znaleźć gdzieś w sieci.

Interesującym dodatkiem jest też Realms of Terrinoth: Descent / Runewars Scenarios który zwiera scenariusz pozwalającym na walkę pomiędzy dwoma Overlordami (lub dwoma konkurencyjnym drużynami).  Równie intrygująco wygląda też scenariusz, będący swoistym wyścigiem pomiędzy dwoma drużynami w walce o to kto wyniesie więcej złota. Gracze formują dwie drużyny składające się z Rycerza i giermka. Giermek może zostać zabity wiele razy, ale śmierć Rycerza kończy zabawę. Niestety do tej zaawy wymagany jest też dodatek Tomb of Ice.
Generalnie Realms of Terrinoth: Descent / Runewars Scenarios wydają się być fajne, ale za raptem 3 scenariusze, z których póki co możemy wykorzystać i tak tylko dwa z nich, nie warto chyba tyle kasy.


Dominion
A raczej Zombinion jeśli mówimy o klubowym wydaniu. Tutaj nie mamy zbyt wielkiego wyboru. Co prawda wyszły trzy dodatki których nie posiadany (Dominion: Cornucopia, Dominion: Prosperity, Dominion: Alchemy ) , ale nie ostały do tej pory zrobione ich fanowskie odpowiedniki do Zombiniona… 😦 Pozostaje nam jedynie cierpliwie czekać, lub samemu przerobić na wersję z flakami i krwią.


Duel in the Dark
Do tej gry wyszło sporo małych enigmatycznych dodatków, wariantów i ekstra kart. Niestety zaraz po zakupie może raz widziałem jak ktoś w nią grał i nie jestem w stanie stwierdzić ich przydatności. Tutaj możecie zobaczyć sobie pełną ich listę.


Dungeoneer Series
W Dungeoneer’a pamiętam że parę razy graliśmy i nie był taki zły. Taki bardzo lightowy substytut Descenta. Niemniej czegoś nam w w nim zabrakło. Być może właśnie któregoś z dodatków, aby móc dłużej w niego pograć nacieszyć się penetrowaniem lochów. Niestety było to tak dawno, że nie jestem w stanie ocenić ich przydatności. Tutaj możecie znaleźć opis ich wszystkich.


Fire and Axe: A Viking Saga
Niestety, ta gra nie doczekała się żadnego rozszerzenia. Jedyne fanowskie rozszerzenie na BGG VikingRuneCards.pdf jest brzydkie i być może jedynie z tego względu nie przypadło mi do gustu . To co wpadło mi w oko i moim zdaniem warte jest wypróbowania przy następnej rozgrywce, to bardzo ciekawy wariant fanowski opisany tutaj


Na tym kończymy druga część. Jedna trzecia klubowych gier już za nami, więc jak dobrze pójdzie następnym postem dobijemy już do połowy.


Arek

Mansions of Madness

Ostatnio pisałem że z chęcią wysłuchałbym reguł do Mansion of Madness od kogoś kto je przeczytał. Nie musiałem długo czekać, bo w sieci pojawiła się bardzo fajna i klarowna video recenzja całej gry. Jeśli tak samo jak ja nie lubicie czytać reguł, to pewnie przypadnie wam do gustu.
Gierka zapowiada się smakowicie, faktycznie wygląda na udane połączenie Descenta z Arkham Horrorem.


Część pierwsza

Część druga

Część trzecia

Arek

Z klasera kolekcjonera (cz.1)

Koniec tegorocznej Majówki przyniósł nam mała śnieżycę. Ponieważ koszenie trawnika w takich warunkach do najrozsądniejszych nie należy, postanowiłem przysiąść i oddać się na dłuższą chwilę, zapowiadanemu minicyklowi o dodatkach do gier.
Plan jest taki aby przelecieć się po klubowych pozycjach , zerkając przy okazji na BGG jakie już do nich wyszły lub wkrótce wyjdą dodatki. O niektórych z nich zaledwie wspomnę, ale przy sporej części planuję nieco dłużej się rozpisać.

Ot, takie małe podsumowanko, czego z czystko kolekcjonerskiego punktu widzenia nam do kompletu w grach brakuje, oraz czy warto się na nie wszystkie zasadzać przy ew. zakupach. No to lecimy

Agricola
Wielki hit 2007 roku który do tej pory rozrasta się niczym ośmiornica. Opisanie dodatków do niej przerasta niestety moje możliwości. Jest tego zwyczajnie zbyt dużo, a gierka jakoś jednak nie powaliła klubu na kolana. Zarejestrowanych mamy w nią raptem 5 rozgrywek. Tak czy inaczej tutaj znajdziecie pełną listę dodatków


Arkham Horror

Arkham w przeciwieństwie do poprzedniczki na stoły klubowe trafiał bardzo często. Nikogo nie zniechęcały ciągnące się w nieskończoność przygotowania do gry, ani kolejna z kolei porażka po kilku godzinach turlania kości. W klubie z tak mocno erpegową historią, gra trafiła na bardzo podatny grunt.


Nie mniej w którymś momencie zatrzymaliśmy się przy zakupach kolejnych dodatków do AH, wybierając inne , niekoniecznie lepsze tytuły. Bywa i tak, w końcu wróżeniem nikt z nas się nie trudni. Od tego czasu do AH wyszły cztery całkiem ciekawe dodatki.


Arkham Horror: Innsmouth Horror Expansion
Kolejny duży dodatek, ale mam wrażenie że pierwszy który nie jest zepsuty jak poprzednie dwa. W środku oczywiście dodatkowa plansza, potwory, karty lokacji i bram, ale również 8miu nowych Przedwiecznych, 16 nowych Detektywów, karty z Personalnymi Celami dla Detektywów oraz masa innych cudów w ponad 300 nowych karatach.
Arkham Horror: Miskatonic Horror Expansion
Miskatonic Horror Expansion to nic innego jak 450 dodatkowych kart. Niby nic ale przecież to o te kraty w tej grze głownie chodzi. Zestaw wzbogaca nie tylko podstawową grę, ale zawiera również dodatkowe karty do wszystkich poprzednich dodatków, np. dodatkowe karty lokacji Dunwich, kolejne przedmioty do Klątwy Faraona, dodatkowe karty do spotkań z kultystami Czarnej Kózki itp. Zresztą sami zobaczcie.
• New Skill, Gate, and Mythos cards for the Arkham Horror base game.
• Additional Exhibit Item cards for Curse of the Dark Pharaoh.
• New Injury, Madness, Dunwich Location, and Dunwich Horror cards for Dunwich Horror, as well as an all new Dunwich Horror Herald sheet.
• More Blight and Act cards for The King in Yellow.
• New Kingsport Location, Epic Battle, Blessings of Noden, and Visions of Hypnos cards for Kingsport Horror.
• Over 20 new Cult Encounter cards for The Black Goat of the Woods.
• New Innsmouth Location and Innsmouth Look cards for Innsmouth Horror.
• Additional Relationship cards and Reckoning cards for Lurker at the Threshold.
• Plus new Player reference sheets and a new Institution variant!
Arkham Horror: The Black Goat of the Woods Expansion
Ten dodatek mieliśmy już okazję poznać kilka razy poznać dzięki Paladynowi więc nie będę się nad nim rozpisywał. Tak czy inaczej 76 nowych kart dla Detektywów kusi zawsze…
Arkham Horror: The Lurker at the Threshold Expansion
Kolejne z „małych” rozszerzeń których nie posiadamy. Wewnątrz znajdziemy nowe markery dla wszystkich bram z poprzednich dodatków. Każda z nich od teraz będzie posiadała dodatkową unikalną regułę (zazwyczaj niespecjalnie fajną dla graczy) :). W pudełku znajdziemy również karty Powiązań, które w zależności od twoich powiązań i tego jak zachowuje się gracz po lewej stronie, może ci dawać dodatkowe profity w grze :D.
W sumie ponad 200 nowych kart których zestawienie możecie obejrzeć tutaj


Bohnanza
Gra kultowa, imprezowa, prosta, szybka etc. etc. Trafiła i w końcu do klubu ale pomimo tylu zachwytów ochów i achów, jak większość klubowych karcianek (poza Zombinionem i RftG) jakoś nie specjalnie się przyjęła i leży w rogu szafy.
Dodatków do niej jest całkiem sporo ale nie sądzę aby drastycznie zmieniały klimat gry. Dla porządku możecie je sobie tutaj obejrzeć


Carcassonne

Podobnie jak z Agricolą nie podejmuję się opisywania dodatków do Carcassonne’a, jest ich zbyt dużo. Zresztą, sporą cześć z nich posiadamy.
Tutaj możecie obejrzeć sobie całą rodzinkę
Carcassonne: Bridges, Castles, and Bazaars wygląda całkiem fajnie i nad nim imo można by ew. pomyśleć. Nad resztą… chyba niekoniecznie. Jeśli chcielibyśmy odświeżyć nieco grę imo najlepiej byłoby zainwestować w drukarkę i kawałek tektury a następnie wejść na stronę http://www.carcassonnecentral.com Tam w sekcji Download można znaleźć masę oficjalnych i nieoficjalnych pomocy (100, 200 i 500 tory punktacji), nowych żetonów, a czasem także zupełnie nowych reguł do nich.
Tanio i na bogato 😉


Carcassonne: Hunters and Gatherers
W zasadzie jedyny dodatek jaki wyszedł do tej gry już mamy. Niemniej fanowski dodatek z górami Die Steinmauer (Fan Expansion for Carcassonne: Die Jäger und Sammler) wygląda bardzo ciekawie, a jako że jest jedynym do tej wersji Carcassonne …


Caylus

Caylus jako taki nie posiada dodatków. Jedynym rozszerzeniem jaki do niego wyszedł jest jeden promocyjny żeton. Może i tylko jeden ale ile radości dałby w grze 🙂
Żeton raczej już nie do dostania. Jedyny sposób to znowu drukarka i tektura. Link do materiału znajdziecie w tym wpisie na BGG Caylus Expansion: The Jeweller


I tyle w pierwszej części „Z klasera kolekcjonera”. Myślałem że skończę na literce C, ale zostały mi jeszcze dwa tytuły a oczka się kleją. Do następnego.

Arek

Invincible

To tylko zapowiedź gry. Specyficznej gry.

Gra planszowa dla 2 do 4 osób. Czas gry 60-90 minut. W środku pudełka plansza, 400 kart z pytaniami, 45 kart specjalnych, klepsydra i jeszcze parę innych drobiazgów. Wydawałoby się, że wszystko normalnie. Ważne jest w tym wypadku co jest tematyką tej gry i do kogo jest skierowana. Sednem gry jest odpowiadanie na pytania dotyczące reguł footballu amerykańskiego (i to w wersji NCAA). A odbiorcą docelowym są sędziowie footballu amerykańskiego. Rules first.

W klubie gra się nie pojawi. Nawet nie będę próbował jej przynieść. Co to radość jak jeden z graczy będzie znał odpowiedź na większość pytań (mam taką nadzieję przynajmniej) a reszta będzie patrzyła się na niego jak na kosmitę. Trzeba zagrać z innymi kolegami sędziami.

PS. Exodus wczoraj wieczorem opuścił Gdańsk zatem dziś testy Cywilizacji.

Leon