Category: Uncategorized


Slaughterball

Właśnie na Kickstarterze ruszyła kampania zbierania funduszy na grę Slaughterball. Gra wygląda rewelacyjnie, ale nie jest tania i nie wiadomo kiedy trafi do normalnej sklepowej sprzedaży.

Ponieważ nie wiem czy z klubowej kasy dałoby się ją zakupić (i czy nie rozwaliłoby to budżetu na inne gry) podsyłam link bo, może kilku klubowiczów byłoby zainteresowanych „zrzutą” na wspólny zakup? Przedpłatę można zrobić jeszcze przeze 23dni. ?W sumie trzeba uzbierać ~100$ za wersję podstawową, lub 150$ z wszystkimi dodatkami. Im wcześniej tym trochę taniej.

Slaughterball to wariacja na temat BloodBolwa, która klimatem przypomina grę Speedball na Amigę. Reguły wyglądają bardzo grywalnie i zachęcająco. Myślę że sporo osób mogłoby się nią zagrywać w klubie przez dłuższy czas, tym bardziej że można w nią grać naraz nawet w 4 osoby, czego się nie spotyka często w tego typu grach. Do tego gra oferuję opcję kampanijnego grania, wraz rozwojem zespołu.

Tutaj recenzja https://www.youtube.com/watch?v=YHtKH2PIfVk

Tutaj link do samej gry https://www.kickstarter.com/projects/frogthewhatgames/slaughterball?ref=card

Pomyślcie i może pogadamy w klubie…

Reklamy

Wiedźmin

Dziś krótko ale treściwie. grafika-okladkaWczoraj gruchnęła informacja, że FFG wydaje planszówkę o przygodach wiedźmina. Przeczytajcie i obejrzyjcie więcej sami. Ja już się nie mogę doczekać. Ach te ilustracje!

blog-CDP

Leon

A Good Year

zjAva, zjAva i po zjAvie.
Kolejny rekord frekwencji, pełny games room, mnóstwo gier, konkursy, turnieje loterie. Kto nie był, niech żałuje.

A my zrobimy sobie krótkie podsumowanie. W zeszłym roku w klubie udało nam sie zrobić 488 rozgrywek. Najwięcej w lipcu bo aż 65. Duża w tym zasługa avangardy, gdzie udało nam się też trochę pograć. A najmniej w kwietniu, tylko 29.

Liderem w liczbie rozgrywek jest Ra (42). Mała, szybka kościana gra Knizi. Zaraz po piętach deptał Dominion (40). A ostatnie miejsce na podium zajmuje 7 cudów (33).

Pierwsza siódemka to gry kościane i karciane. Może dlatego, że najłatwiej i najszybciej w nie zagrać.

Dopiero 8 miejsce zajmuje można by powiedzieć pełnoprawna gra planszowa. I jest to Stone Age. Dobra gra na początek by wciągnąć nowe osoby do planszówkowego świata. Zapewne dlatego jest tak wysoko.

Z gier nie klubowych, czyli przynoszonych przez klubowiczów na spotkania, lideruje 7 cudów (33), potem Race for the Galaxy (17) i Thunderstone (16). Na kolejnej pozycji jest Glory to Rome (7) i zaskakująco Battlestar Galactica (7). Aż tyle razy go przynosiłem do klubu? 🙂

ps w prywatnym rankingu udało mi się odbyć 499 rozgrywek. Żebym wcześniej wiedział, że brakowało mi tylko jednej rozgrywki do 500 to na pewno bym w coś jeszcze zagrał 😉
Ra dopiero na 5-6 miejscu a pierwsze zajmuje i to nie jest niespodzianka Carcassonne.

Leon

The Human Resources Manager

Ukazały się reguły do gry Blood Bowl: Team Manager – The Card Game. Zaskakująco dużo z wersji planszowej zostało zaadaptowane do karcianki. Po przeczytaniu nabrałem coraz większej ochoty na tę grę. Jedyny minus jest taki, że wyczuwam dodatki. Poprawka. Wyczuwam dużo dodatków.

http://fantasyflightgames.com/edge_news.asp?eidn=2556

Leon

Uwaga nadchodzą!

Post ten zacząłem pisać na początku Marca, ale jakieś złe fatum zawisło chyba nade mną. Trzeba było tygodnia urlopu i przymusowego zwolnienia lekarskiego połączonego ze świętami, żebym wreszcie znalazł na niego chwilę czasu. Miesięczna odwyk od klubu też pewnie zrobił swoje 🙂

Dodatki – przekleństwo i radość kolekcjonerów.

Zabierają się do pisania o nich chciałem wspomnieć tylko o kilku nadchodzących dodatkach do gier grywanych w klubie, ale coś mnie podkusiło, żeby sprawdzić na BGG czy nie przegapiłem zapowiedzi jakiegoś fajnego dodatku do gier mieszkających w klubowej szafie.

Po godzinie przeglądania na BGG wiedziałem ze był to błąd taktyczny… Niemniej nie ma tego złego, co by na wpis do bloga nie wyszło.

Efekt mojej zabawy jest taki, że dzisiaj sprzedam wam jedynie krótkie info o grach/dodatkach wychodzących niebawem, które mogą zainteresować klubowe gremium.

Za a tydzień natomiast (oby 🙂 ) mini cykl o wydanych już dodatkach których nie posiadamy, do gier zalegających w klubowej szafie.

Race for the Galaxy

Grany i lubiany przez sporą cześć klubowiczów. Na BGG pojawił się wpis zapowiadanego dodatku Race for the Galaxy: Alien Artifacts (2011)

W opisie znajdziecie również link do maila Toma Lehmann w którym nieco więcej na tremat nadchodzących atrakcji.

Przy okazji tego wydarzenia, warto być może zainstalować sobie znowu najnowszą elektroniczną wersję RftG AI. W marcu ukazały się jago kolejne aktualizacje.

Chaos in the Old World

Wielkimi krokami nadchodzi szumnie zapowiadany przez FFG pierwszy dodatek do CitOW. Rozszerza on grę o możliwość cielenia się w 5tą siłę, a mianowicie Rogatą Myszkę. W pudełku oprócz szczurzego ciśnieniomierza i masy małych myszek, znajdują się również, całe nowe talie mocy dla wszystkich bogów, oraz dodatkowe karty ruinacji! Więcej oczywiście na stronie FFG

51 Stan

Mało grany w klubie ale będący w posiadaniu kilku klubowiczów. Jeśli ktoś jakimś cudem przegapił to donoszę, że w 17 numerze Świata Gier Planszowych który 22 marca opuścił drukarnie, jako dodatek do pisma będzie dodawana specjalna krata do gry w 51 Stan. Możecie ją zobaczyć na okładce pisma,

Cyclades

Co prawda gry nie mamy w klubie i graliśmy zaledwie parę razy, ale została bardzo ciepło przyjęta przez wszystkich grających. Tym szczęśliwcom którzy ją posiadają, oraz potencjalnym przyszłym nabywcom pragnę donieść, że najprawdopodobniej po wakacjach można będzie się już spodziewać pysznego dodatku z Hadesem w roli głównej, nowymi kartami potworów, figórkami itd. Więcej znajdziecie tutaj…

Mansions of Madness

Ostatni hit ze stajni FFG tworzony prez samego Konieczkę. Gra kooperacyjna, raklamowana jako Arkham Horror ze szczegónym naciskiem na aspekt „opowieści”. O tej grze napisano już sporo na wielu forach.

Tutaj znajdziecie krótką zapowiedź gry, a tutaj kompletne reguły do samej gry! Jeśli ktoś z was przebije się przez nie, z chęcią wysłucham jego opiini. Póki co sam pomysł na kolejną grę z Przedwiecznymi, sprawia że przestaję logicznie myśleć.

Dla zaostrzenia apetytu dwie wideo recenzje
http://www.youtube.com/watch?v=Pxh2AF1oXoE
http://www.youtube.com/watch?v=uS1qve2Jmak

Wiecje detali i zdjęc z MoM znajdziecie oczywiście na stronach gry w serwisie BGG

PS. Jakiś miesiąc temu, Prezes na Sobotnim spotkaniu wspomniał o pomysle wcześniejszego zebrania składek i zakupu kilku gier jeszcze przed wakacjami. Oczywiście napalił się od razu na nowości. 😀 O ile samą inicjatywę jak najbardziej pochwalam, o tyle z zakupem dodatku do CitOW, który nie jest jakimś wielkim klubowym hitem, zastanowiłbym się jeszcze. Zakupiony w tym samy czasie Galaxy Trucker, który również ma ciekawy dodatek i jest bardziej skalowalny, ma 2 razy więcej rozgrywek… Mansion of Madness wygląda ciekawie, ale nie wiem czy nasze przywiązanie do Lovecrafta nie przesłania nam jego wad ;)… Tak czy inaczej z cyklem atrykułów o dadatkach do naszych gier, wstrzelam się chyba w ostatnim momencie. Nowości nowościami, ale warto też spojżeć na starsze tytuły.

Swoją drogą może znowu czas wyciągnąć na stół Arkham Horror… 🙂

Arek

Przybij Piątkę

Jak widać po wpisach rozgrywek na BGG, zeszły weekend pomimo szumnych zapowiedzi zagrania w Cywilizację upłynął nam pod znakiem gier na 5 osób. Pięciu graczy, zero pudełek z Battlestar Galactica i szafa pełna gier. Wydawać by się mogło, że będzie spoko, jednak przebojów na 5 które wszystkim podpasują w szafie niewiele siedzi.

Na początek zabraliśmy się za Mystery Express, który okazał się całkiem przyjemną, familijną grą na pamięć. Tak nam się wydawało do jakiejś 3ciej rundy. Potem mózgożerność gry pokazała nam, że nie odpoczniemy specjalnie przy rozwiązywaniu zagadki morderstwa w pociągu. Przekazywaliśmy sobie w kółko kart z poszlakami i notowaliśmy skrzętnie, kto co dostał, ale ogarnąć wszystko nawet mając ołówek i kartkę z notatkami człowiek nie był w stanie. Gra niby poprawna i działająca, ale jakoś nie zachwyca mnie, podobnie jak w K2 nie specjalnie czułem przy niej emocje. Może dopada mnie jakaś zimowa depresja… 😉

Drugi na stole po wielkim losowaniu spośred gier na 5 wylądował Small Word, ku zadowoleniu Michała i jękom Leona. Tu emocji zdecydowanie było dużo, nawet za dużo. Ta gra wyzwala wszelkie złe instynkty >:-D Szybka rozgrywka i okazało się że klubik się skończył.
Jak widać z wyborem gier na 5 nadal są spore problemy, stąd też ponawiam apel o zwiększenie ich ilości :). Alternatywą jest oczywiście zwiększenie ilości graczy w klubie i podzielenie się, co tez będziemy starali się czynić, agitując w ten weekend na zjAvie.
Przypominam tym samym że 12-13 zajęć klubowych nie ma, wszyscy przebywamy na konwencie!

Arek

Rogue Trader

Oryginalna nazwa tej gry brzmi „Star Trader” ale w wypadku polskiego wydania raczej powinna brzmieć „Rogue Trader”. Grę pod tytułem „Gwiezdny kupiec” wydała w Polsce firma Encore nie posiadając do niej praw licencyjnych. Nie była to zresztą jedyna gra wydana w ten sposób, żeby wspomnieć tylko „Labirynt śmierci” czy „Ratuj swoje miasto”. Ale w Polsce w latach osiemdziesiątych nikt się tym nie przejmował (albo nawet nie wiedział) i gra zdobyła dużą popularność.

Pewnego razu próbując się umówić na rozgrywkę z Pawłem w „Magię i Miecz” rozmowa zeszła na inne stare gry. Obiecaliśmy sobie, że spróbujemy zagrać w gwiezdnego kupca. W „Magię i Miecz” ostatecznie nie zagraliśmy, bo mój egzemplarz, ktoś kiedyś pożyczył i nie oddał a Paweł na półce ma nową edycje Talizmanu. Ale przekopałem się przez pudła w drewutni i udało mi się znaleźć gwiezdnego kupca.

Czytanie zasad, robienie żetonów (bo znalazłem tylko reguły i dwie plansze), tłumaczenie zasad temu, który nie miał czasu przeczytać i w sobote po południu usiedliśmy do gry w trzech. Gra wciąga, daje frajdę i zabiera dużo czasu. Około drugiej w nocy musieliśmy już przerwać rozgrywkę chyba po 13 etapie.

Taki powrót do przeszłości to bardzo miłe wydarzenie. Pewnie jeszcze nie raz zagramy w kupca. A jak wyjdzie nowy zrobiony przez fanów o czym Arek pisał parę postów wcześniej to na pewno. Sam myślałem o zmianach w grze. Nie w regułach tylko w przerobieniu żetonów, planszy itd. Ale skoro już ktoś to robi.

A dlaczego? Bo dla osoby przyzwyczajonej do nowych planszówek, gra w której:

  • – każdy żeton statku wygląda tak samo i trzeba sobie przypominać, który był mój
  • – to jak zbudowany jest statek musimy zapisywać na kartce
  • – za wszystkie elementy gry służą żetony (zamiast wygodnych kart lub planszy graczy)

jest lekko mówiąc męcząca. Za dużo czasu spędza się pilnując czy to nasze żetony, czy dobrze zapisaliśmy, czy mogę kupić te towary zamiast na samej rozgrywce. Ale gwiezdny kupiec na pewno powróci na stół.

Leon

The Social Network

Wszyscy są na twarzoksiążce. A jak cię tam nie ma to nie istniejesz. Tak przynajmniej uważają niektórzy. Nasz klub też już się zameldował.

Reiner Knizia najwyraźniej też tak sądzi i od niedawna jego planszówki również pojawiły się na facebooku. Najnowszą produkcją jest wersja solo gry Lost Cities: http://apps.facebook.com/lost-cities-solo/

3 tryby gry, power-upy, achievmenty, porównywanie wyników ze znajomymi i oczywiście sposób na wyciągniecie od ludzi kasy. Obrazek umieszczony obok pokazuje najczęściej oglądany ekran, gdy już skończą sie darmowe punkty na gry a nie zdążą się jeszcze naładować kolejne. Biznes i facebook wkracza wszędzie.

Leon